• Czynne: Pon - Piąt. 8.00 - 17.00

Stacja Polarna Spitsbergen

28 lipiec – 08 sierpień 2003 pierwsza polska wyprawa nurkowa za 78° 41″N zorganizowana przy współpracy z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika w Toruniu. Położenie stacji i charakterystyka obszaru. Stacja Polarna Uniwersytetu Mikołaja Kopernika usytuowana jest w zachodniej części niziny Kaffioyra na wyspie Spitsbergen w archipelagu wysp Svalbard. Rejon Kaffioyry wraz przyległymi lodowcami Aavatsmark i Dahl oraz sześcioma lodowcami spływającymi w jej kierunku. Stacja Polarna została założona w północno-zachodniej części Spitsbergenu w 1975 roku. Pierwsza polska ekspedycja pracowała w tym rejonie w 1938 roku. Dojazd- Przelot do osady Longyearbyen na Spitsbergenie (około 12 godzin), następnie jednostką pływającą do stacji (około 20 – 25 godzin). Od 2002 roku mieliśmy w planach zorganizowanie wyprawy nurkowej na Spitsbergen. Dlaczego tam, Spitsbergen był miejscem gdzie nikt przynajmniej z Polaków do tej pory nie nurkował. Mieliśmy bardzo ułatwione zadanie ponieważ kierownikiem Stacji Polarnej UMK na Spitsbergenie jest Ireneusz Sobota, kolega ze szkolnej ławki Roberta Jabłońskiego. Zainteresował mnie czyli Mariusza Miedzińskiego „loczy” tym niesamowitym pomysłem i od tej pory zaczęliśmy szukać odpowiedniego składu wyprawy, kompletować sprzęt i bardzo dużo nurkować w zimnych wodach. Wyjechaliśmy przed Spitsbergenem do Norwegii gdzie już wtedy zwracaliśmy uwagę na nasz sprzęt i konfigurację. W skład ekipy musieli wchodzić ludzie obnurkowani w suchych skafandrach i mający już za sobą wiele nurkowań. Gdy już skompletowaliśmy cały skład ekipy tz. Robert Jabłoński, Jarosław Kmiecik, Jan Golc, Krzysztof Bańbura i Mariusz Miedziński zostało nam dopracowanie szczegółów technicznych a przede wszystkim transportu całego ekwipunku na Svalbard. W czerwcu 2003 dostarczyliśmy do Gdańska cały nasz bagaż (butle nurkowe, butle O2, sprężarkę, 200 litrów benzyny, 70 kg ołowiu, jedzenie i picie, i wszystkie ciepłe ubrania w sumie około 500 kg bagażu). Wszystko to zostało załadowane na statek „Horyzont II” i popłynęło na Spitsbergen gdzie od 7 lipca do 7 września 2003 przebywałi tam dr Ireneusz Sobota – kierownik Wyprawy (Instytut Geografii UMK), Ewa Suska (studentka geografii), Sylwia Oleksak (studentka geografii), mgr Jerzy Zygmunt (botanik, speleolog). 26 lipca 2003 roku zjawiliśmy się na Okęciu z bagażem po 50 kg każdy uczestnik wyprawy, co bardzo zdziwiło panią która ważyła nam go (dodam można mieć 20 kg/osoba) ale po wyjawieniu pani celu naszego lotu jakoś udało nam się uniknąć dopłaty do nadbagażu. Obiecaliśmy wysłać kartkę ze Spitsbergenu i tak uczyniliśmy. 27 lipca po locie czterema samolotami (trasa Warszawa-Kopenhaga-Oslo-Tromso- Longyearbyen) jesteśmy na Svalbardzie. Na lotnisku przywitał nas stojący w gablocie ogromny wypchany niedłşwiedłş polarny. Wylądowaliśmy w zegarową noc a nadal był dzień który towarzyszył nam do końca wyprawy. Czekaliśmy na statek „Eltanin”, którym mamy dotrzeć na „Kaffioyre” po około 20 godzinnym rejsie. W między czasie zwiedziliśmy stolicę Svalbardu – Longyearbyen. Miasto to położone między lodowcem a morzem było ostatnim kontaktem z cywilizowanym światem, jeszcze działały telefony i można było skorzystać z Internetu w budce portowej. Obecnie Svalbard uważany jest za integralną część Norwegii, najwyższą władze sprawuje gubernator który ma siedzibę właśnie tutaj. Zdziwił nas fakt że wszyscy chodzą tu z bronią ale jak się półşniej okazało jest to normalne. Widać tu na każdym kroku pozostałości po górnikach jest zabytkowa kopalnia węgla udostępniona turystom. 28 lipca przypłyneliśmy na jachcie”Eltanin” na miejsce. Kapitanem jachtu jest Jurek Różański. Zostaliśmy bardzo serdecznie powitani przez kierownika stacji Ireneusz Sobotę człowieka dzięki któremu mieliśmy okazję tam nurkować za co Serdecznie Dziękujemy. Prócz Irka byli inni uczestnicy wyprawy którzy wykonywali badania naukowe Jurek, Ewa i Sylwia. Od dnia kiedy postawiliśmy stopę na Kaffioyrze czas przestał dla nas istnieć i zatraciliśmy orientację kiedy jest zegarowa noc czy dzień, chodziliśmy spać kiedy byliśmy zmęczeni. Wiedzieliśmy że warunki nurkowe będą bardzo ciężkie ale po pierwszym nurkowaniu okazało się że możemy spodziewać się wszystkiego. Wypłynęliśmy pontonem, 20 minut po zanurzeniu morze zamieniło się w rzekę po wypuszczeniu boi dekompresyjnych prąd porwał nas na otwarte morze, fale były tak duże że ledwo było widać boje. Irek zbierał nas pontonem skacząc po falach jak Adam M jednego po drugim. Po szczęśliwym powrocie na ląd postanowiliśmy dokładniej planować nasze nury. Od drugiego nurkowania wiązaliśmy się do pontonu lub liny upustowej kołowrotkami. Widoczność wody przypominała nam złą widoczność w Bałtyku tylko o wiele niższa temperatura bliska 0°C. Było to spowodowane roztopami lodowców, gdzie rzeki polodowcowe całe osady z Tundry niosły prosto do morza. Wykonaliśmy w sumie około 10-ciu nurkowań między 15m a 45 m. W czasie wszystkich tych nurkowań pobieraliśmy dziesiątki próbek (wężowidła, meduzy, rozgwiazdy, rośliny i próbki z dna żwiru) w różnych miejscach cieśniny Forland i zatoki Hoernbeak. Nurkowaliśmy przy dryfujących górach lodowych i czołach lodowców wpadających do morza. Pomagaliśmy naukowcom przy ich badaniach lodowców i sami chodziliśmy na wycieczki po lodowcach. Największe wrażenie zrobił na nas lodowiec Aavatsmark, którego język wpadał do morza i był największym lodowcem w pobliżu stacji polarnej. Na Aavatsmarku ze względu na zainteresowania speleologiczne Jurek Zygmunt, Krzysztof Bańbura, Mariusz Miedziński odkryliśmy kilka bardzo dużych studni lodowcowych. W przyszłości planujemy szczegółowe ich pomiary. Po dwu tygodniowej wyprawie przypłyną po nas”Eltanin” i to oznaczało koniec naszej przygody w tym roku ze Spitsbergenem, jeszcze tylko rejs po wzburzonym morzu Barentsa i cywilizacja za którą wcale się nie stęskniliśmy. Po wyprawie zostały nam niesamowite i nie zapomniane wrażenia i oczywiście wiele zdjęć niektóre można zobaczyć w galerii zdjęć. Mamy w planach wyprawę na Spitsbergen w 2006 roku, zapraszam do zobaczenia szczegółów dotyczących naszej kolejnej wyprawy nurkowej w ten piękny i dziki rejon naszego globu. zobacz też: www. umk. pl/~geopolar/wyprawa2003/w03. html

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

You may use these <abbr title="HyperText Markup Language">HTML</abbr> tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*

four × three =