• Czynne: Pon - Piąt. 8.00 - 17.00

Wyjazd rekreacyjno szkoleniowy na wyspie VIS- Chorwacja

W ostatnich dwóch tygodniach tegorocznych wakacji Technical Diving Center- Go Deep zorganizowało wyjazd rekreacyjno- szkoleniowy na jedną z chorwackich wysp Vis. Vis – jest dziesiątą co do wielkości chorwacką wyspą położoną na Adriatyku, zlokalizowana na południowy zachód od wyspy Hvar i na zachód od Korčuli. Spośród wszystkich zamieszkanych wysp dalmatyńskich jest najbardziej oddalona, o około 45 km, od wybrzeża chorwackiego. Leży ok. 50 km w linii prostej od Splitu i około 150 km od wybrzeża włoskiego. Na wyspie znajduje się kilka miejscowości zamieszkanych przez ok. 3700 mieszkańców z czego ponad 80% ludności skupia się w okolicach dwóch największych miasteczek: Vis i Komiza. Cała wyspa zewsząd otoczona jest przepięknym górzystym terenem bogatym w różnorodną śródziemnomorską roślinność, gdzie niegdzie przeplataną kilkuset letnimi kapliczkami, niewielkimi kościołami, winnicami i polami uprawnymi mieszczących się na zboczach wyżyn. Cały krajobraz Visu który możemy podziwiać w pełni przejeżdżając samochodem z jednego końca wyspy na drugi z pewnością zapisuje się w pamięci każdego z przyjezdnych tam turystów, a zapach dojrzewających owoców cytrusowych połączonych z aksamitną wonią kwiatów jaśminu sprawia iż miejsce to ma dla wielu turystów osobliwy i nie powtarzalny klimat. Głównymi argumentami przemawiającymi za tym iż to właśnie Vis będzie miejscem tegorocznego wyjazdu na Chorwacje była chęć odwiedzenia miejsca który nie jest masowo obleganym kurortem wypoczynkowym przez zagranicznych turystów, a miejsca nurkowe będą atrakcyjne zarówno dla nurków technicznych jak i rekreacyjnych pod względem flory i fauny charakterystycznej dla morza Adriatyckiego. Dodatkowo wokół wyspy znajduje się szereg bardzo atrakcyjnych wraków głównie z okresu drugiej wojny światowej stanowiących dodatkową atrakcje głownie dla nurków technicznych ze względu na głębokości na których się znajdują. Cały dwu tygodniowy wyjazd został podzielony na dwa turnusy z czego pierwszy został zorganizowany jako wyjazd o charakterze nurkowo wypoczynkowym dla członków naszego klubu i osób z nami zaprzyjałşnionymi natomiast druga polowa wyjazdu miała na celu przeprowadzenie szkoleń instruktorskich dla węgierskiej grupy nurków technicznych którzy zdecydowali się przystąpić do naszej organizacji PSAI i zostać jej przedstawicielem na cztery kraje: Węgry, Chorwacje, Czarnogórę i Słowacje. Grupa I: W niedziele 16 sierpnia wyruszyliśmy trzema dużymi samochodami z dwóch miast Polski: Częstochowy i Lublina aby po 13 godzinnej podróży spotkać się w nadmorskiej miejscowości Split skąd razem już wyruszyliśmy promem w 3 godzinny rejs po Adriatyku na wyspę Vis na której mieliśmy spędzić cały pobyt. Po dotarciu na miejsce do miejscowości Komiza i zameldowaniu się w apartamentach pomimo dużego zmęczenia i długiej monotonnej podróży musieliśmy udać się do pobliskiej przystani gdzie czekała na nas łódłş na która musieliśmy wypakować cały sprzęt nurkowy z racji iż z rana następnego dnia mieliśmy rozpocząć nasze pierwsze nurkowania. Pierwszy dzień pobytu zakończył się krótką odprawą i omówieniem poszczególnych nurkowań dzień po dniu. Nazajutrz o godzinie 9 rano wszyscy uczestnicy wyprawy stawili się w centrum nurkowym Manta by po kompletnym sklarowaniu sprzętu wypłynąć na pierwsze nurkowanie na jeden z największych wraków znajdujących się na Visie chorwacki transportowiec Vassilious o długości 104 metrów zalegającego na głębokości od 25 do 55 metrów. Na pierwsze zejście wszyscy członkowie wyjazdu poszli jedną grupą dzieląc się jedynie na dwu osobowe zespoły na wypadek zagubienia pod wodą. Drugie nurkowanie tego dnia natomiast było zaplanowane na nieco mniejszy wrak parowca Teti znajdującego się na głębokości od 10 do 33 metrów, dodatkowa atrakcją tego wraku były trzy duże Kongery zamieszkujące głębszą część statku które pomimo swojego grołşnego wyglądu pozwoliły dla co odważniejszych osób na karmienie się z ręki filetami rybnymi zakupionymi wcześniej w sklepie spożywczym. Kolejny dzień nurkowy to wycieczka na pobliską wyspę Bishevo i nurkowanie na okolicznych ściankach i podwodnych górkach wśród których można było spotkać nie wielkie ale bardzo malownicze groty i jaskinie. Po około godzinnym nurkowaniu część grupy zdecydowała się na zwiedzenie wyspy i popłynięcie łódkami do znanej i niezwykle urokliwej jaskini znajdującej się na tejże wyspie Blue Cave która dzięki przenikającym promieniom słonecznym wpadającym wprost do wnętrza jaskini daje niesamowite wrażenie podświetlania jej od dołu. Jako drugie nurkowanie tego dnia postanowiliśmy wypłynąć po raz drugi już na Vassiliousa tym razem po zmroku aby móc podziwiać jego ogrom tylko i wyłącznie przy światłach latarek. Niestety dość silny prąd uniemożliwił nam odbycie nurkowania takiego jakiego zamierzaliśmy wykonać i zmusił nas do skrócenia całego zanurzenia do ok. 30 minut. Trzeci dzień zakładał jako pierwsze nurkowanie na wrak nie wielkiego statku Fortunal zalegającego na głębokości od 40 do 55 metrów który dzięki swoim nie wielkim rozmiarom jest możliwy do podziwiania w całości już z głębokości ok. 28 metrów co daje możliwość również dodatkowej atrakcji dla mniej doświadczonych nurków. Na popołudniowego nurka Andy czyli kapitan naszej łodzi zaproponował nam podwodną górkę która obfitowała w niezliczone ilości kolorowych i bardzo efektownych gorgoni, malutkich korali i niepoliczalnej ilości różnorodnych żyjątek zamieszkujących ten właśnie obszar. Przedostatni dzień nurkowy był zaplanowany na zejście na jeden z najsłynniejszych wraków Chorwacji bombowiec B-17 zestrzelony w 1944 roku przez austriackie wojsko. Niestety z racji dużej głębokości na której się znajduje na wrak mogła zejść jedynie część grupy nurków technicznych mających uprawnienia nurków Trimksowych. Całe nurkowanie było zaplanowane na maksymalną głębokość 72 metry z czasem dennym 13 minut co po uwzględnieniu czasu dekompresyjnego dało całkowity czas 75 minut nurkowania. Druga część nurków którzy zdecydowali się również na nurkowanie tego dnia została zawieziona w niezwykle widowiskowe miejsce o nazwie Green Cave gdzie odbyła płytkiego lecz niezwykle interesującego nurka w tejże jaskini. Pozostała część grupy zdecydowała się na wycieczkę dookoła wyspy i uwiecznienie malowniczych krajobrazów Visu na swoich aparatach fotograficznych. Z racji iż po nurkowaniach trimiksowych zalecane jest minimum 24 godziny przerwy miedzy nurkowaniami było to jedyne zanurzenie tego dnia. Przed ostatni dzień pobytu na wyspie został uwieńczony sytą kolacja w jednej z miejscowych restauracji do której niemal pozycją obowiązkową było zamówienie słynnej przystawki Octopus Salad ( saładki ze świeżych ośmiornic) która stała się niedoścignioną pozycja przy zamówieniach potraw przez wielu sympatyków owoców morza naszego klubu. Ostatni dzień pobytu został poświęcony na dwa lekkie nurki pierwsze zejście odbyło po raz kolejny już na Fortunal który wzbudził bardzo miłe wspomnienia z pierwszego nurkowania natomiast ostatnie nurkowanie zaplanowaliśmy na niezwykle urokliwą górkę podwodną która swoim wyglądem i obfitością w faunę i florę przypominała rafę koralową rodem z wielkich raf u wybrzeży Australii. Po dopłynięciu do portu część grupy która niestety następnego dnia miała opuścić wyspę zaczęła skrupulatnie suszyć i pakować sprzęt do samochodów. Nazajutrz wczesnym rankiem uczestnicy pierwszego turnusu wyjechali w długą powrotną podróż, która po niemal 15 godzinach jazdy dobiegła końca. W skład pierwszej grupy wchodzili: Przemysław Włodarczyk, Robert Lenartowicz, Arkadiusz Króżel, Justyna Tomaszewska, Dariusz Sałaga oraz Krzysiek Michalski którzy pod okiem Roberta Jabłońskiego i w asyście Wojtka Kijewskiego (który rozpoczął kurs instruktorski Advanced Nitrox PSAI) ukończyli kurs Advanced Nitrox Diver PSAI – Serdecznie gratulujemy!!! Marta Korzec, Adrian Żywiołek, Jarosław Róg, Agnieszka Róg, Michał Majchrzak, Predella Piotr oraz Krzysztof Gustaw stanowili drugą część grupy która miała charakter czysto rekreacyjny. Druga połowa wyjazdu miała w głównej mierze charakter kursów instruktorskich dla Węgierskiej grupy nurków technicznych którzy od tego roku stali się przedstawicielami PSAI na Węgry, Chorwacje, Czarnogórę i Słowacje tak więc cały drugi turnus miał charakter szkoleniowy począwszy od poziomów nurkowych aż po techniczne instruktorskie. Podobnie jak podczas pierwszego tygodnia pierwszy dzień nurkowy został poświęcony na zaznajomienie się ze sprzętem opływanie i odpowiednie wyważenie. Nasze pierwsze nurkowanie sprowadziło się do zejścia na Vasilliousa i jego niewielkiej penetracji wewnątrz. Kurs który mieliśmy rozpocząć od następnego dnia wymagał nurkowania przy linie do określonej wcześniej głębokości tak więc poszukiwaliśmy miejsca do którego moglibyśmy przymocować linę upustową do głębokości 54 metrów jednocześnie chcieliśmy aby miejsce to było przez nas już wcześniej znane i w miarę możliwości bezpieczne. Po krótkim przeanalizowaniu możliwych miejscówek wybór padł na wrak statku Fortunal który znajduje się w miejscu najmniej narażonym na silne prądy i fale, tak więc drugie popołudniowe nurkowanie wykonaliśmy w tym właśnie miejscu montując jednocześnie linę do rufy statku która znajdowała się na 54 metrach. Po wieczornym omówieniu całego szkolenia i pokazaniu prezentacji w języku angielskim zaczęliśmy planować pierwsze nurkowanie mające rozpocząć kurs Narcosis Management level I- 30m. szkolenie charakterystyczne tylko i wyłącznie dla naszej federacji PSAI. Nazajutrz o godzinie 9 rano wypłynęliśmy na miejsce w 8 osobowej grupie nurków. Już po pierwszym nurkowaniu na zaledwie 30 metrów dla osób mających pierwszy raz styczność z owym kursem okazało się iż zanurkowanie przy linie na daną głębokość i wypełnienie pozornie prostej tabliczki jest nie lada wyczynem związanym z efektem pojawiającej się już narkozy azotowej. Po dokładnym przeanalizowaniu przebiegu całego nurkowania czyli tzw. Post dive critic popołudniowe nurkowanie zostało zaplanowane na głębokość docelową 40 metrów które miało być dokładnym odbiciem porannego nurka za wyjątkiem głębokości która ma znaczący wpływ na prawidłowe wypełnienie nie wielkiej tabliczki zawierającej wolne miejsca na wpisanie niektórych informacji związanych z czasem głębokością i zużytym powietrzem swoim i swojego partnera. Całe nurkowanie podobnie jak poprzednie przebiegło bez większych problemów co mogliśmy omówić sobie na po nurkowym omówieniu całego zanurzenia. Dzień kolejny obiegał również wokół tego samego miejsca jednak tym razem to kandydaci na instruktorów mieli poprowadzić całe planowanie nurkowania, nadzorować i wyłapywać błędy popełnione przez studentów pod wodą i szczegółowo omówić tzw. post dive critic. Pierwsze nurkowanie odbyliśmy na głębokość 45 metrów co poniektórym mniej doświadczonym jeszcze nurką zaczęło sprawiać co raz to większe problemy z poprawnym wypełnieniem tabliczki. Po dokładnym omówieniu pierwszego nurkowania instruktorzy kandydujący na instruktorów Narcosis Management postanowili powtórzyć nurkowanie zachowując dane tyczące czasu i głębokości z wcześniejszego nurkowania w celu eliminacji błędów popełnionych podczas porannego zejścia co jak się okazało zaowocowało poprawieniem wszystkich nieścisłości. Kolejny przed ostatni już dzień nurkowy zaplanowany był na zrealizowanie dwóch ostatnich poziomów kursu czyli level IV i V kolejno na 54 i 61 metrów co analogicznie wiązało się z przeniesieniem liny w inne głębsze miejsce które dzięki pomocy kapitana łodzi Andyego i jego pomocnika Tonciego zlokalizowaliśmy bez problemu w okolicy wraku Vasilliousa. Podobnie jak w dniach poprzednich po porannym dokładnym ustaleniu całego planu nurkowego wyruszyliśmy na miejsce które wskazane przez pomiar echosondy miało mieć 61 metrów głębokości. Jednak rzeczywisty pomiar uzyskaliśmy dopiero po zejściu na samo dno które zlokalizowane było na 55 metrach, na szczęści była to minimalna wymagana głębokość pozwalająca w komfortowy sposób przeprowadzić całe szkolenie level IV. Pomimo dużej już głębokości i coraz to bardziej postępującej narkozie azotowej wszyscy członkowie kursu w sposób dokładny i zaplanowany wypełnili zadane wcześniej czynności co automatycznie pozwoliło na przejście do ostatniego już poziomu szkolenia –level V 61m. który był zaplanowany na popołudniowe nurkowanie. Po niewielkim przesunięciu liny upustowej bardziej ku otwartemu morzu Andy zapewnił nas w stu procentach iż będzie tam żądana głębokość. W godzinach popołudniowych wyruszyliśmy na ostatnie już nurkowanie tego kursu które miało być jednocześnie zakończeniem całego programu szkolenia zarówno na poziomy nurkowe jak i instruktorskie. Pomimo dużych obaw związanych ze znacznym wystąpieniem symptomów narkozy azotowej cała ekipa szkoleniowa zakończyła wynikiem pozytywnym ostatnie nurkowanie tym samym zamykając całe szkolenie Narcosis Management. Po finalnym już omówieniu całego nurkowania i ostatnich czterech dni które poświęciliśmy na realizowanie całego szkolenia. Zdecydowaliśmy, że ostatni dzień poświęcimy na odwiedzenie dwóch dużych i trudno dostępnych wraków znajdujących się po drugiej stronie wyspy to jest wrak holownika Ursus zatopionego przez brytyjską łódłş podwodną i wrak transportowca Broni który z przyczyn błędów w nawigacji rozbił się o przybrzeżne skały. Z racji iż oby dwa statki znajdują się na głębokościach od 50 do 65 metrów zdecydowaliśmy się na użycie mieszanek trimiksowych pozwalających na znacznie bardziej komfortowe nurkowanie z racji wyeliminowania wystąpienia zaburzeń koncentracji związanych z narkozą azotową. Nasze pierwsze zejście zakładało maksymalną głębokość 65 metrów z czasem dennym 15 minut co miało zsumować całe nurkowanie do około 70 minut nurkowania i tak tez było plan nurkowy zapisany na tabliczkach został wykonany w 100% a jedynym mankamentem na jaki można było narzekać to ponad 40 minutowa dekompresja w toni wodnej jednak jednogłośnie wszyscy nurkowie zgodzili się iż wrażenia ze storpedowanego holownika były tego warte. Kolejne niestety już ostatnie nurkowanie podczas naszego pobytu zaplanowane było na głębokość 60 metrów z takim samym jak poprzednio czasem dennym 15 minut. Co dało łączny czas nurkowania jednej godziny Brioni to wrak leżący na lewej burcie z wieloma dużymi ładowniami co pozwoliło nam na niewielką penetracje statku dając każdemu niesamowite przeżycia związane z jego dogłębnym spenetrowaniem. Jednocześnie było to nasze pożegnanie z Adriatykiem. Po dotarciu do portu i osuszeniu rzeczy w dość szybki i sprawny sposób zapakowaliśmy nasze samochody poczym udaliśmy się na pożegnalną kolacje gdzie zaczęliśmy planować kolejne wspólne polsko-węgierskie wyprawy. Nazajutrz z samego rana po spakowaniu wszystkich rzeczy pożegnaniu się z załogą statku i naszymi węgierskimi przyjaciółmi wyjechaliśmy do PolskiPodsumowując całe dwa tygodnie spędzone na wyspie uważamy za bardzo owocne które dały nam dużo doświadczenia pozwoliły odkryć wiele wspaniałych miejsc nurkowych i co dla nas najważniejsze to pozytywne wrażenia każdego z członków wyjazdu. Członkowie drugiego turnusu to: Robert Jabłoński IT Narcosis Management level V, Marcin Stelmach- Narcosis Management Instruktor level III pełniący asyste podczas całego szkolenia, József Krazsik- posiadacz country license na Węgry, Chorwacje, Czarnogóre i Słowacje ukończył kurs instruktorski Narcosis Management level III i kurs nurkowy Narcosis Management level V, Robert Lenartowicz i Adrian Żywiołek ukończyli kurs Narcosis Management Diver level V. Ponadto w wyjełşdzie nurkowym uczestniczyli Marcin Kołşlik AOWD PSAI z Opola i pozostała część Węgierskiej grupy nurków .  Tekst: Adrian ŻywiołekTechnical Divemaster PSAI #715

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

You may use these <abbr title="HyperText Markup Language">HTML</abbr> tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*

thirteen + thirteen =